Gdzie inwestować w ciągu najbliższych 10, 20 i 30 lat?

17.02.2021
Category: Ważne Jest

Naszym zdaniem jednoznaczną odpowiedzią są rynki wschodzące.

Poniższy artykuł został pierwotnie opublikowany w „Czego dowiedziałem się w tym tygodniu 28 marca 2019 r. Aby dowiedzieć się więcej o badaniach inwestycyjnych 13D, odwiedź naszą witrynę internetową.

W 1988 roku przeczytaliśmy, że zbudowanie systemu telefonii stacjonarnej w Wielkiej Brytanii zajęło 70 lat, w Stanach Zjednoczonych 50 lat, w Japonii 30 lat, aw Korei Południowej 20 lat – ale wprowadzenie systemu mobilnego zajęłoby tylko 1,5 roku. To właśnie nazywamy zaletą późnego gracza. Ten bardzo prosty punkt danych sprawił, że byliśmy bardzo optymistyczni na rynkach wschodzących. Zaczęliśmy od inwestycji w globalne firmy telekomunikacyjne, takie jak Telmex, a następnie przeszliśmy do Hong Kong Telecom, co doprowadziło nas na długo przed innymi do rozwoju Chin (1992) i eksplozji Internetu (1994). Kiedy ostatnio czytaliśmy, jak energia słoneczna szturmem zdobywa wyłaniający się świat, mieliśmy podobny moment „aha. (Zobacz „Spadające ceny sprawiają, że baterie słoneczne i akumulatory stają się niewiarygodnie konkurencyjne, WILTW 7 lutego 2019 r.)

To prowadzi nas do DŁUGOTERMINOWEGO przypadku inwestycyjnego dla rynków wschodzących. Rynki wschodzące są postrzegane przez wielu inwestorów jako bardziej ryzykowne niż rynki rozwinięte ze względu na ich geopolityczne stereotypy. Ale wiele z tych stereotypów już nie obowiązuje. Ważne jest, aby zestawić ostry sprzeciw wobec kapitalizmu w USA z poprawiającym się zarządzaniem i nastawieniem rynkowym na rynkach wschodzących. Dywersyfikacja według kraju może również znacznie zmniejszyć ryzyko suwerenne i geopolityczne. A potencjalny średni powrót między aktywami finansowymi a towarami w ciągu najbliższych kilku lat powinien zapewnić dodatkowe wsparcie.

Ryzyko walutowe jest problemem, ale to działa w obie strony. Osiem lat po dołku dolara amerykańskiego po spadku GFC, jakakolwiek trwała utrata zaufania do wzrostu gospodarczego w USA i perspektyw fiskalnych może spowodować trwały odpływ dolara. Większe ryzyko to dalsze spowolnienie tempa wzrostu Chin i pogorszenie relacji USA-Chiny.

Rozważ następujące:

  1. Energia słoneczna umożliwia krajom rozwijającym się przeskoczenie tradycyjnej infrastruktury sieciowej. Ponad miliard ludzi na całym świecie żyje bez prądu – połowa w samej Afryce Subsaharyjskiej. Bank Światowy szacuje, że gdyby Afryka Subsaharyjska miała ciągłe dostawy energii, wzrost PKB w regionie przyspieszyłby o dwa punkty procentowe rocznie. Energia słoneczna już teraz ma tę samą cenę lub jest tańsza niż nowe moce paliw kopalnych w ponad 30 krajach. W najbardziej nasłonecznionych regionach świata energia słoneczna jest po prostu najtańszym niesubsydiowanym źródłem energii. Ray Kurzweil oblicza, że ​​świat jest oddalony tylko o około sześć podwojów od energii słonecznej, która stanowi 100% produkcji energii – poziom ten, który potencjalnie ma zostać osiągnięty do około 2030 r.
  2. Rynki wschodzące obejmują większość pokolenia milenialsów na świecie – to ogromna dywidenda demograficzna. Milenialsi to obecnie 1,8 miliarda ludzi na całym świecie, czyli około jednej czwartej światowej populacji. A 90% z nich żyje w gospodarkach wschodzących. Tylko chińscy milenialsi (351 milionów) przewyższają liczebnie całą populację Stanów Zjednoczonych. Jednak ważną liczbą, na którą należy zwrócić uwagę, jest stosunek milenialsów do ogólnej populacji kraju. Do wyróżniających się w tej kategorii należą Bangladesz, Wietnam i Filipiny. Firma konsultingowa AT Kearney nazywa te kraje ośmioma „Millennial Majors.Cytujemy AT Kearneya: „Istnieje odwrotna zależność między stosunkową wielkością populacji milenialsów w kraju a jego PKB na mieszkańca… Związek między wzrostem zamożności a zmniejszeniem dzietności i dłuższą żywotnością został dobrze udokumentowany.

    Jednak dzięki bezprecedensowemu dostępowi do kapitału i technologii millenialsi na niektórych rynkach są na skraju przechylenia tej równowagi. W porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie wskaźniki przedsiębiorczości osób poniżej 30. roku życia spadły o 65% od lat 80., osiągając najniższy od 24 lat poziom, rynki wschodzące są obecnie gorącym miejscem dla milenialsów przedsiębiorców. Badanie Pew Research z 2014 r. Wykazało, że ponad 95% Wietnamczyków, 80% Bangladeszu i 73% Filipińczyków wspiera wolne rynki.

    „Opierając się na samych liczbach,„ moment tysiąclecia jest bardziej historią krajów rozwijających się i globalnego postępu niż reklamowymi stereotypami zamożnej młodzieży miejskiej, rozpowszechnionymi w zachodnich mediach i marketingu.

    3. Rynki wschodzące mają przewagę jako późno wchodzący na rynek w przyjmowaniu Fintech. Według iResearch, w 2016 roku chiński rynek płatności mobilnych osiągnął wartość 5,5 biliona dolarów, czyli około 50 razy więcej niż amerykański rynek 112 miliardów dolarów. Do 2017 r. Prawie połowa światowych płatności cyfrowych była dokonywana w Chinach, a ich wartości przewyższały światowe sumy kart Visa i Mastercard. Od tego czasu tempo płatności mobilnych jeszcze bardziej przyspieszyło. Według badań przeprowadzonych przez Analyzes, dwóch dominujących graczy w Chinach, Alibaba i Tencent, obsłużyło więcej płatności w ciągu jednego miesiąca w 2018 roku niż 451 miliardów dolarów PayPal w całym 2017 roku.

    „Rewolucja w płatnościach mobilnych w Chinach nastąpiła z zapierającą dech w piersiach szybkością i skalą. W ciągu zaledwie pięciu lat zmienił codzienne życie w chińskich miastach, a także położył podwaliny pod gigantyczny przemysł technologii finansowych w tym kraju.

    Transformacja została zainicjowana przez milenialsów, którzy jako pierwsi przyjęli płatności mobilne, ale rozprzestrzeniła się na pokolenia .

    Prawie 90% osób poniżej 30 roku życia żyje w gospodarkach wschodzących. Według PWC jest to również segment wiekowy, na który przypada 75% transakcji online. Feidee, mobilna platforma finansów osobistych w Chinach, twierdzi, że 93% z jej 3 milionów aktywnych użytkowników dziennie urodziło się po latach 80., a 42% z nich urodziło się po latach 90., według raportu The Financial Times.

    Wszystkie oczy skierowane są na Azję Południowo-Wschodnią w kierunku wzrostu Fintech w 2019 roku. Raport Deloitte opublikowany 31 grudnia 2018 roku oszacował, że inwestycje Fintech w krajach Azji Południowo-Wschodniej w 2018 roku przekroczyły 5,7 miliarda dolarów zainwestowane w 2017 roku aż o 30%. Oczekuje się, że region Fintech osiągnie 72 miliardy dolarów do 2020 roku.

    Ray Chan, wiceprezes Ant Financial, działu płatności Alibaba, powiedział: „Kiedy rozważamy nowe produkty, tworzymy je na tę epokę, w której młodzi ludzie stali się główną siłą napędową naszego społeczeństwa.

    4. Rynki wschodzące wyprzedzają resztę świata pod względem liczby ludności. Tutaj z książki The Future is Asian: Commerce, Conflict and Culture in the 21st Century Parag Khanna:

    „Azja… stanowi 60 procent światowej populacji. Ma dziesięć razy więcej ludzi niż Europa i dwanaście razy więcej ludzi niż Ameryka Północna. W miarę jak światowa populacja zbliża się do plateau około 10 miliardów ludzi, Azja na zawsze będzie domem dla większej liczby ludzi niż reszta świata razem wzięta…

    Azja obejmuje połowę największych krajów świata pod względem powierzchni, w tym Rosję, Chiny, Australię, Indie i Kazachstan. Azja ma również większość z dwudziestu najbardziej zaludnionych krajów świata, w tym Chiny, Indie, Indonezję, Pakistan, Bangladesz, Japonię, Filipiny i Wietnam…

    A tu z Has the West Lost It? przez Kishore Mahbubani:

    „Statystyki dotyczące wzrostu klas średnich na świecie są oszałamiające. Z bazy wynoszącej 1,8 miliarda w 2009 roku liczba ta osiągnie 3,2 miliarda do 2020 roku. Do 2030 roku liczba ta osiągnie 4,9 miliarda, co oznacza, że ​​do tego czasu ponad połowa światowej populacji będzie cieszyć się poziomem życia klasy średniej…

    To, co Indonezja i Malezja osiągnęły dzisiaj, Algieria i Tunezja mogą osiągnąć jutro… Za Afryką Północną nadchodzi jeszcze większa eksplozja demograficzna. Do 2100 r. Ludność Afryki osiągnie taki sam rozmiar jak w Azji. Wtedy w Afryce będzie 4,5 miliarda ludzi. Jak starzejąca się populacja, licząca 450 milionów Europejczyków, poradzi sobie z eksplozją demograficzną? Europa musi stać się przebiegła i skupić się na własnym egzystencjalnym wyzwaniu .

    5. Rynki wschodzące będą miały coraz większy udział nie tylko we wzroście gospodarczym, ale także w gospodarce światowej.

    Tutaj z książki The Future is Asian: Commerce, Conflict and Culture in the 21st Century Parag Khanna:

    „Azjatycka strefa ekonomiczna – od Półwyspu Arabskiego i Turcji na zachodzie po Japonię i Nową Zelandię na wschodzie oraz od Rosji na północy po Australię na południu – stanowi obecnie 50% światowego PKB i dwie trzecie globalnego rozwój ekonomiczny. Z szacowanego 30 bilionów dolarów wzrostu konsumpcji klasy średniej szacowanego w latach 2015-2030, tylko 1 bilion dolarów ma pochodzić z dzisiejszych zachodnich gospodarek. Większość reszty będzie pochodzić z Azji. Azja produkuje i eksportuje, a także importuje i konsumuje więcej towarów niż jakikolwiek inny region, a Azjaci handlują i inwestują więcej między sobą niż z Europą czy Ameryką Północną. Azja ma kilka z największych gospodarek świata, większość światowych rezerw walutowych, wiele największych banków i firm przemysłowych i technologicznych oraz większość największych armii świata.

    A tu z Has the West Lost It? przez Kishore Mahbubani:

    „Od 1 rne do 1820 r. Dwie największe gospodarki zawsze należały do ​​Chin i Indii. Dopiero po tym okresie wystartowała Europa, a następnie Ameryka. Na tle ostatnich 1800 lat ostatni okres względnej przewagi Zachodu w stosunku do innych cywilizacji jest poważną historyczną aberracją…

    W 1976 roku Zachód uruchomił G7, aby zjednoczyć najpotężniejsze gospodarki świata. Ich udział w światowym PKB wyniósł 45,3% w 1995 r. Z kolei udział E7, siedmiu największych gospodarek wschodzących, był wtedy o połowę mniejszy niż 22,6%. Jednak do 2015 roku ich odpowiednie udziały wynosiły 31,5 procent (G7) i 36,3 procent (E7). PricewaterhouseCoopers prognozuje, że do 2050 r. Udział G7 spadnie do 20%, a E7 wzrośnie do prawie 50% pod względem parytetu siły nabywczej (PPP)…

    Zgodnie z zasadą 72, jeśli kraj rośnie w tempie 5 procent rocznie (a wiele krajów rozwijających się osiąga tę stopę wzrostu), dochód na mieszkańca kraju podwaja się co czternaście lat. Stąd w ciągu najbliższych trzydziestu lat, jeśli większość stanów będzie rosła w tym tempie (a trzy najbardziej zaludnione stany – Chiny, Indie i Indonezja – będą to robić co najmniej), poziom życia zdecydowanej większości ludzkości wzrośnie czterokrotnie w ciągu najbliższych trzydziestu lat. Ta statystyka, bardziej niż cokolwiek innego, powinna zajmować myśli i podejście rządów i władców na całym świecie .

    6. Coraz więcej krajów wschodzących cieszy się funkcjonalnym, a nie dysfunkcyjnym zarządzaniem. Kishore Mahbubani przedstawia ten przypadek w Has the West Lost It? Funkcjonalny rząd jest tutaj zdefiniowany jako wystarczająco dobry, aby poprawić życie swoich obywateli i podnieść poziom życia.

    „Wiele zachodnich populacji traci zaufanie do rządzenia, podczas gdy poziom zaufania w Azji rośnie… Ta rosnąca wiara w racjonalne zarządzanie ma miejsce nie tylko w Azji… Z kolei wielu władców siłaczy w dzisiejszej Afryce koncentruje się na racjonalnym zarządzaniu swoimi społeczeństwami…

    Analiza regionalna pokazałaby, że każdy region na świecie jest bardziej funkcjonalny niż dysfunkcjonalne rządy. Azja Południowo-Wschodnia była siedliskiem konfliktów i konfliktów od 1945 do 1985 roku. Teraz… wszystkie rządy ASEAN są sprawne i pchają Azję Południowo-Wschodnią do przodu, aby stać się czwartym co do wielkości obszarem gospodarczym na świecie do 2050 roku.

    Żaden inny region nie może wykazać tak ostrego kontrastu między swoją dysfunkcyjną przeszłością a funkcjonalną przyszłością, ale Azja Południowo-Wschodnia nie jest wyjątkiem. Azja Południowa, kolejny obszar ogarnięty konfliktami, ma obecnie prawdopodobnie tylko jeden dysfunkcjonalny rząd, Nepal… Nawet Pakistan i Bangladesz rozwijają się powoli i równomiernie .

    7. Rynki wschodzące mają potencjał, aby przeskoczyć cegłę i zaprawę z rynkami internetowymi. Tworzenie miejsc pracy jest pilnym priorytetem w większości krajów rozwijających się, zwłaszcza w Afryce Subsaharyjskiej. Do 2035 roku co roku więcej osób z Afryki Subsaharyjskiej będzie osiągać wiek produkcyjny (od 15 do 64 lat) niż w pozostałych częściach świata razem wziętych. Każdego roku przez następne dziesięć lat 11 milionów młodych ludzi w Afryce Subsaharyjskiej wejdzie na rynek pracy. Ponieważ w regionie brakuje obecnie wydajnej infrastruktury dystrybucyjnej, rynki internetowe stanowią ogromną szansę na zwiększenie zatrudnienia i dochodów.

    Jak podano w ostatnim raporcie Boston Consulting Group, te cyfrowe firmy tworzą zapotrzebowanie na personel zajmujący się rozwojem platformy, a także na handlowców, sprzedawców, rzemieślników, kierowców, pracowników logistyki i personel hotelarski. Niektóre oferują również programy rozwoju umiejętności i pomagają małym przedsiębiorstwom w pozyskiwaniu kapitału na rozwój ich działalności.

    Rynki internetowe zwiększają również popyt na towary i usługi na obszarach znajdujących się obecnie poza zasięgiem konwencjonalnych sieci detalicznych i przyciągają nowe osoby – takie jak kobiety i młodzież, którzy mogą być obecnie wykluczeni z rynków pracy – na siłę roboczą. Jak zauważa Lisa Livers, partner BCG i współautorka raportu How Online Marketplaces Can Power Employment in Africa, zauważa: „Chociaż rynki internetowe są często postrzegane jako siły przełomowe w gospodarkach rozwiniętych, w mniej ustrukturyzowanych gospodarkach Afryki mogą być ogromnymi katalizatorami rozwoju gospodarczego .

    W 2018 r. W Afryce było tylko 15 sklepów na milion mieszkańców, w porównaniu z 568 na milion w Europie i 930 w Stanach Zjednoczonych. Ta niezwykle niska penetracja sugeruje, że istnieje minimalne ryzyko, że handel elektroniczny wyprze dotychczasowych sprzedawców detalicznych, niedoceniany. Również rynki internetowe nie mogą zakłócić norm rynku pracy poprzez zacieranie granic między pracownikami a freelancerami. W przeciwieństwie do rozwiniętych gospodarek zdecydowana większość afrykańskich pracowników pracuje w przeważającej mierze nieudokumentowanym i nieuregulowanym sektorze nieformalnym. Na przykład w Nigerii 71% pracowników pracuje na własny rachunek, a kolejne 9% pracuje jako członkowie rodziny.

    8. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe, wyceny są przekonujące. A jednak Indeks Wolnych Rynków Wschodzących sprzedaje się na tym samym poziomie, co 12 lat temu, jak widać na poniższym wykresie. Wygląda na to, że utworzył ogromną bazę, która może być w trakcie wybuchania. Studenci historii rynku wiedzą, że im większa i dłuższa podstawa, tym większa ostateczna hossa.

    Indeks rynków wschodzących MSCI (MXEF) zyskał 11,7% w stosunku do najniższego poziomu z 29 października 2018 r., Prawie dwukrotnie więcej niż 6,2% wzrost indeksu S&P 500. Poniższy wykres pokazuje, że luka w wycenie EV / EBITDA pomiędzy MXEF a indeksem S&P 500 jest największa od blisko dekady, na podstawie konsensusu szacunkowego z bieżącego roku.

    MXEF jest również notowany na poziomie 7,7-krotności konsensusu EV / EBITDA na rok 2020, 26% dyskonta w stosunku do indeksu S&P 500 porównywalnej wielokrotności 10,5. Jednak podstawowe składniki MXEF mają wyższą oczekiwaną długoterminową stopę wzrostu (12,6% vs. 9,5%). MXEF jest również tylko nieznacznie powyżej absolutnego historycznego minimum z września 2015 r., Wynoszącego 7,1 razy, i poniżej mediany 8,6 razy.

    Mark Mobius z Mobius Capital Partners zauważył w tym miesiącu w wywiadzie dla agencji Bloomberg, że kiedy zaczął inwestować na rynkach wschodzących w 1987 r., Stanowiły one zaledwie 5% kapitalizacji globalnego rynku. Dziś stanowią około 40%. Na początku Mobiusa mógł inwestować tylko na sześciu rynkach. Dziś jest to około 70, co znacznie ułatwia dywersyfikację. „Jeśli lubisz analizę techniczną, wiele rynków miało podwójne dno.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy