blisko

Wirtualne korzystanie z toalety. Podejrzana aplikacja wypowiada wojnę liderowi chińskiego rynku

  • Dom
  • Technologie
  • Wirtualne korzystanie z toalety. Podejrzana aplikacja wypowiada wojnę liderowi chińskiego rynku
Aplikacja Matong, Toaleta chce przejać rynek

Jeżeli chcemy spytać po chińsku na temat toaletę, użyjemy wyrazu "cesuo". Sam obiekt, z którego korzystamy w wersji zachodniej, siadanej lub azjatyckiej, kucanej nosi nazwę "matong". Naprawdę samo nazywa się nowa aplikacja, która w połówce stycznia 2019 roku narodziła się w dziedzinie. I od razu wypowiedziała wojnę WeChatowi.

Pod koniec grudnia 2018 roku WeChat, chińska aplikacja od wszystkiego zawierająca komunikator, portfel, systemy korzystania z rozmaitych usług, zaprezentował wersję numer siedem. Polegała na dwóch głównych innowacjach: dzieleniu się krótkimi filmami wideo i bardziej wydajnym komunikowaniu wydarzeń z własnego życia.

Kombajn spośród problemami

W ciągu ośmiu czasów na rynku WeChat rozrósł się do kombajnu, z którego korzysta ponad miliard użytkowników. Internet zmienia się jednak w nieubłaganym rytmie, a zmiany często wymuszane są nie samym postępem technologicznym, ale demografią odbiorców. I tak chińskie społeczeństwo zaczyna się starzeć. Odnotowuje się spadki nieznane od momentu 70 lat, zresztą nie można do samego końca na informacji z tych czasów zawierzyć, bo spisy ludności po Chinach targanych wówczas domowym konfliktem i będących na świeżo po zakończeniu II wojny światowej (dla Chin trwała od 1931 roku, dla Azji liczy się ją od 1937) odrzucić mogą być zbyt pewne.

Dziś na całkowitym świecie młodzi odchodzą od czasu dotychczas najpopularniejszych serwisów społecznościowych. Dzieje się tak samo w Chinach. Według danych zaprezentowanych na początku stycznia 2019 roku przez WeChat w ciągu zaledwie trzech ostatnich lat liczba odbiorców powyżej 55. roku egzystencji wzrosła dziewięciokrotnie (! ) z 7 do 63 mln. Prawie wszyscy starsi użytkownicy w Chinach (mowa o 98, 5 proc. ) korzystają z WeChata, dlatego śmiało można ustalić, że dla nich program jest odwzorowaniem internetu.

Foto: Thomas Trutschel / Getty Images Logo WeChat

Potencjał do aktywizacji tych cyfrowych seniorów jest duży, bo wciąż jedna trzecia z nich nie kupuje niczego online. WeChat ma jednak problem większy niż brak dostatecznej aktywizacji użytkowników 55+ w e-sklepach. Dookoła rośnie mu konkurencja coraz śmielej ostrząca osobiście zęby, by stanąć wraz z nim do walki.

Jak walczyć z gigantem?

Zgodnie ze starym, niewybrednym dowcipem chińska armia zwykła atakować małymi grupami, na dwa, trzy miliony. Walka z aplikacją o potencjale miliarda głów może wspominać drogę na ścięcie. Allen Zhang, który stworzył przy 2010 roku WeChata, wciąż chce go udoskonalać, ale nie wszyscy wierzą, że w dostateczny sposób czuje właściwość coraz młodszych internautów. Dla nich liczy się przekaz wideo, komunikacja za pośrednictwem filmików i przejrzystość.

Dotychczas żadnej z tych funkcji WeChat nie realizował dość dobrze. Jego ściana z powiadomieniami, rodzaj Facebookowego feedu nie dawała się kontrolować i publikowała całość bez wyjątku, co tylko działo się u znajomych. Ci z kolei również nie byli tylko i wyłącznie znajomymi, bo WeChat zaczął służyć do wszystkiego. Obok znajomych ze uczelni i pracy byli też agenci nieruchomości, serwisanci przedmiotu, policjanci i przedstawiciele całkiem różnych grup. Konieczność mówienia wszystkim tego samego prowadziła do cyfrowej frustracji, bo taki przekaz idący rozległym kanałem mógł nadszarpnąć własny wizerunek w oczach jednostki, do której wcale nie zaakceptować chcielibyśmy niczego pisać.

Użytkownicy dostają zatem możliwość większej ingerencji w ergonomia owego feedu zwaną Moments. Zdarzało się, że firmy potrafiły zwolnić pracownika zbytnio nieopublikowanie korporacyjnej treści w prywatnym profilu, dlatego lepsze zarządzanie “znajomymi” także idzie w parze z usprawnieniem Moments. Druga zmiana wprowadza na WeChat krótkie treści wideo, które znikają z serwerów po 72 godzinach. Chiński gigant, można powiedzieć w skrócie, skręca trochę w stronę Snapchata, pioniera ulotnych wiadomości.

Jak korzystać z toalety przy internecie?

Wśród konkurentów, którzy chcą skorzystać z rosnących chwilowo kłopotów WeChata wynikających z coraz większego niedopasowania do potrzeb użytkowników, wydaje się być Toaleta. Po chińsku nazywa się Matong. Jej tytuł pochodzi od utworu hongkońskiego aktora i piosenkarza, Andy’ego Lau. Śpiewa mężczyzna w niej, że jakikolwiek ma toaletę, pozbywa się w niej swoich trosk, dlatego toaleta jest rzeczywistym przyjacielem. Założyciel Matong, Wang Xin zapowiada, że pragnie dać ludziom to, których WeChat nie umożliwia, że jego dzieło ma dziać się darkwebem sieci spolecznościowych. Ukrytym w mroku globem dającym ochronę przed spojrzeniami cenzury, gdzie bez obostrzeń można dzielić się wszelkim sekretem i każdą opinią.

Na chińskim sektorze trudno uwierzyć w to, że Toaleta będzie w stanie wytrzymać choć miech nie obawiając się o gniew partyjnej cenzury. Przesłanki są prawdziwe, ponieważ WeChat kontroluje esencji wysyłane w prywatnych mailach między użytkownikami, usuwa te, które uznaje za politycznie niepoprawne, jednak problem spośród Matong pozostaje ten osobiście. Żeby móc cieszyć się dostępem do ukrytego zaułka w internecie należy zalogować się prawdziwym imieniem jak i również nazwiskiem.

Toaleta posiada dawać użytkownikom możliwość prowadzenia ulotnych rozmów. Treści wymawiane na grupach mają znikać po godzinie. Założyciel balansuje na granicy prawa, bowiem ma już na koncie osobistym trzy i pół roku kalendarzowego w więzieniu za skonstruowanie Kuaibo, serwisu dającego dojście do treści pornograficznych. Został skazany we wrześniu 2013 roku, jednak Kuaibo w szczytowym momencie przyciągał pół miliarda użytkowników przesyłających sobie filmy wideo. Sieć z 2019 roku nie jest jednak tym samym po Chinach, czym był jeszcze sześć lat wcześniej, toteż trudno jednoznacznie stwierdzić, czy to wirtualne korzystanie spośród toalety przyjmie się wśród Chińczyków.

hakerzy najczęściej próbowali wyłudzić dane - raport CERT Polska  Tech

Hakerzy najczęściej próbowali wyłudzić dane - raport CERT Polska Tech

Globalny ranking prędkości internetu. Polska zaliczyła awans, ale do podium dysponujemy daleko Koniec piractwa, czy cenzura w internecie? Emocje wokół propozycji reformy upoważnienia autorskiego "Ojciec internetu" ostrzega: masz zdjęcia…...

Czytać
goldenLine: Jacy pracownicy byli wyszukiwani w II kwartale 2017 roku

GoldenLine: Jacy pracownicy byli wyszukiwani w II kwartale 2017 roku

Nawet milion podwładnych może wyjechać z Polski. Czarny scenariusz Czarny scenariusz dla gospodarki. "Ukraińcy po prostu wybiorą Niemcy" Raport: Polacy wolą pracę w zagranicznych firmach Ponad 12 tysięcy dni niewykorzystanego urlopu. Samorządowcy…...

Czytać